• Wpisów:78
  • Średnio co: 31 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 21:20
  • Licznik odwiedzin:24 641 / 2520 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
http://dar-chan.blogspot.com/2012/09/urodzinowe-zakupo-prezenty.html

Oficjalnie nigdzie tego napisałam, ale dwa tygodnie temu skończyłam ćwierćwiecze i pewnie bym napisała z tej okazji specjalnego posta, ale że miałam naprawdę wiele stresu stwierdziłam, że post byłby pewnie zbyt dramatyczny i przytłaczający, dlatego wolałam sobie odpuścić

Z racji, że troszkę odpoczęłam (pomijając fakt, że mam ostatni wolny weekend i jeszcze nie zabrałam się za moje zaliczenia na poprawki) i nabrałam dystansu, postanowiłam wrócić do pisania.

Jestem typowym zakupoholikiem na odwyku... Niestety obecne fundusze nie pozwalają mi na szaleństwa zakupowe i każda okazja, dzięki której mogę to zmienić jest dla mnie pewnego rodzaju wybawieniem. Jako, że z mamą mamy trochę odmienne gusta, od kilku lat posiadamy niepisaną tradycję - ja wybieram prezent, ona za niego płaci. Powiedziałby ktoś: Szczęściara! Też tak uważam - szkoda, że mam taką okazję tylko dwa razy do roku

Mój zakupoholizm przekłada się często na butoholizm i torebkoholizm, tak więc na pewno nie zdziwi fakt, że wybrałam kolejną torebkę i buty.



Przy wyborze torebki kierowałam się trzema podstawowymi wytycznymi:
1) wielkość - moja torebka musi mieścić szkicownik przynajmniej A4, niestety jak do tej pory nie znalazłam takiej, która idealnie zmieściłaby szkicownik A3
2) wytrzymałość torebki - szkicownik waży swoje
3) estetyka - mam specyficzny gust odnośnie ubrań i torebek





Buty zaś muszą być w pierwszej linii wygodne. Ostatnimi czasy jestem w siódmym niebie - uwielbiam trapery, wszelkie biker i military boots. To, że stały się one modne jest dla mnie wielkim wybawieniem, bo mogę kupić je niemal wszędzie a nie tylko w specjalnych sklepach. Obecnie planuje stworzyć pokaźną kolekcję tego typu butów, nim znowu znikną mi ze sklepów

Wiem jak brzmi powyższe, ale nic na to nie poradzę, że jestem przykładem typowej kobiety doby postkonsumpcjonizmu i w pełni akceptuję swoje wady

No i na dokładkę - nowości do włosów (nie mogłam się znowu oprzeć)


  • awatar jestemBasia: ja tez lubie pojemne torby :)
  • awatar Miss_Dar-chan: @Synieczka21: może nie są zniszczone - ponieważ u mnie działa w miarę ale na baaaaardzo niszczonych końcach, które przeszły już trochę :/
  • awatar Synieczka21: dla moich włosów ta odżywka też się nie nadaje niestety :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
http://dar-chan.blogspot.com/2012/09/pierwszy-dzien-jesieni-ja.html

Pierwszy dzień kalendarzowej jesieni, a ja nawet nie wyszłam na krótki spacer... Za to potworzyłam trochę dzisiaj... Trochę - znaczy się jeden szkic udało mi się skończyć, za to pokaźny bo A3. W końcu mija moja blokada artystyczna. Na razie żeby nie zapeszać, podchodzę delikatnie. Nie jest jednak źle, mam nadzieję, że jutrzejszy dzień ostatecznie przełamie złą passe ^^

Wszystko zaczęło się od:


Kubka kawy, ulubionych przyborów do rysowania i farby akrylowej

I w efekcie po półtorej godziny otrzymujemy:

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
http://dar-chan.blogspot.com/2012/09/recenzja-kosmetykow-alterra-oilmedica-i.html


Ostatnio popadłam chyba w szał zwierzątka laboratoryjnego, testuje na sobie co rusz nowe rzeczy. Jednak we wrześniu byłam w miarę stała w uczuciach i wybrałam trójkę faworytów, którzy zawsze są pod ręką od kilku tygodni. Miałam w sumie testować kosmetyki z Green Pharmacy (co też robię, chociaż, zanim napiszę o nich cokolwiek, poużywam je jeszcze trochę), ale stwierdziłam że kolejny post kosmetykowy poświecę tym trzem poniższym:


1. Szampon Alterra: Makadamia i Figa
2. Regenerująca maska WAX z firmy Pilomax (włosy ciemne)
3. Olej kokosowy Oilmedica




Szampon - o cudownych właściwościach szamponu się rozpisywać nie będę - ma on po prostu dobrze zmywać zanieczyszczenia z włosów i dodatkowo nie być zbyt agresywny dla nich (czyt. nie zawierać zbyt dużo ostrych detergentów). Szampony Alterry są dla mnie idealne z dwóch powodów: nie mają sylikonów i nie znalazłam w ich składzie SLSów. Co więcej jest bardzo wydajny, fajnie się pieni i nie wysusza zbytnio mojej skóry głowy.

Cena: 9,50 PLN/ 250ml

Maseczka WAX - maska chyba znana większości osób, które są tzw. włosomaniakami. 85% procent używających uważa, że działa cuda, 15% pozostałych stwierdza, że nic nie daje. W składzie tej maski znajdziemy niestety jeden z SLSów (Sodium Lauryl Sulfate), co mnie osobiście strasznie zadziwiło, ponieważ jest on silnym detergentem, który szkodliwie wpływa na włosy i skórę głowy (pomijając fakt, że znajduje się w większości szamponów). Fakt ten jednak rekompensuje pozycja piąta w składzie: ekstrakt z henny. Teraz co do samego działania: nie ma kosmetyków idealnych. Jeżeli używając tej maski będziemy liczyli na cud i nagły porost włosów, to niestety nie tędy droga. Moja mama używała Wax'u, w ostatniej fazie bycia jasną blondynką (naturalny kolor ma ciemny) i potem po zmianie koloru na ciemniejszy. Wax praktycznie uratował jej włosy, bo leciały niemiłosiernie. Osobiście używam jej raz na tydzień i trzymam pod czapką dłużej niż zaleca producent. Włosy mam po niej mięciutkie, chociaż obecność SLSów wyczuwam w stanie końcówek (są i tak bardzo zniszczone) - rozczesują się o wiele gorzej. Jak dla mnie nie obciąża włosów.

Wydaje mi się, że w przypadku tej maski duże znaczenie ma również to, czy pokładamy całą naszą wiarę w nią i ostanie nadzieje, czy dodatkowo staramy się również pamiętać o innych pomocnych specyfikach (odpowiedni szampon, odżywka, odżywianie od wewnątrz). Poza tym nie dla każdego jest wszystko

Dla mnie 4/5 (za te SLSy) To ocena za maskę Pilomax w oparciu o działanie i zawartość SLSów.

Cena: 25 PLN / 240g

Olejek kokosowy: olejek ten kupiłam na Allegro, po tym jak jeden z moich ulubionych sklepów z kosmetykami przesłał mi reklamę nowego produktu. Stwierdziłam - Czemu by nie? I tak olejek trafił do mnie. Ogólnie na początku zastanawiałam się, czy aby produkt na starcie nie jest przegadany, ale po pierwszym zastosowaniu zakochałam się zupełnie. Nie dość, że jest w pełni naturalny, do tego oprócz olejku kokosowego znajdziemy w składzie kilka innych, bardzo pozytywnie oddziałujących na nasze włosy. W skład wchodzą: olej kokosowy, rozmarynowy, rycynowy, z henny, z owsa, z trawy cytrynowej, cytryny, ekstrakt z amli oraz centella asiatica. Oczywiście nie do końca stosuję go według zaleceń, bo jak dla mnie 15 minut to za mało aby włosy na tym skorzystały, więc trzymam go na głowie pod czapką ponad dwie godziny.
Jak pisałam powyżej, dużym plusem jest fakt, że olejek jest w pełni naturalny, nie zawiera szkodliwych substancji ani barwników syntetycznych. Nakłada się go dobrze, nie zauważyłam problemu ze zmywaniem. Choć moim numerem jeden nadal pozostaje czysty olej kokosowy zimnotłoczony, to olejek Oilmedica plasuje się zaraz za nim.

Cena 31 PLN (z przesyłką) / 200ml

Recenzje są oszczędne i w miarę zwięzłe, ale jeżeli będziecie mieć jakiekolwiek pytania co do powyższych kosmetyków, postaram się na nie odpowiedzieć w komentarzach pod wpisem
 

 
http://dar-chan.blogspot.com/2012/09/na-targach-sztuki.html

W sumie ten post miał być o targach sztuki w Krakowie, ale cóż, po pierwsze - zapomniałam aparatu fotograficznego, po drugie - moje pojęcie o targach sztuki a tego co zaserwowała mi rzeczywistość były zgoła odmienne

Największe wrażenie wywarł na mnie Opowieściomalarz Jarosław Jaśnikowski, ale jego obrazom poświęcę odrębnego posta, bo stał się dla mnie kolejną inspiracją i niezwykłym źródłem natchnienia.

Na targach sztuki dodatkowo byłam chyba większym zjawiskiem niż niektóre obrazy. A powodem tego były moje ulubione kwieciste spodnie, które na tle garsonek i białych koszul wraz z marynarkami, były niczym jeden z Cudów Świata i wzbudziły niemałe zainteresowanie (choć nie do końca pozytywne, bo Panie w garsonkach patrzyły na mnie wyraźnie spode łba ). Czułam się niczym gwiazda rocka

A to sprawcy zamieszania

  • awatar moozyka: Świetny wpis! Jeśli znasz jakąś dobrą muzykę dodaj ją na http://moozyka.pl/ - będę bardzo wdzięczny! :)
  • awatar moozyka: Świetny wpis! Jeśli znasz jakąś dobrą muzykę dodaj ją na http://moozyka.pl/ - będę bardzo wdzięczny! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Targi sztuki już jutro w Krakowie

Ktoś z Was się wybiera?
 

 
Pisząc na blogach staram się uciekać od dnia codziennego, podczas którego 8 godzin wypełnia mi praca, którą coraz mniej chętniej zabieram do domu ze względu na stres...

Dlatego też mam zamiar zagłębić się w "trywialny" świat kosmetyków i jedzenia, które są moją kolejną obsesją po modzie i rysowaniu (także tzw. domowych "fast foodów", które mogą być zdrową alternatywą dla szybkiego jedzenia z supermarketu). Jednak poza tym co jakiś czas wrzucam Wam również moje bazgroły.

Tym razem trochę "prywaty", nic robionego na zlecenie, czy we współpracy.


 

 
Właśnie przeczytałam w jednym z komentarzy na jednym z popularnych blogów (nie ma po co przytaczać na którym), że istnieją "dobre dla włosów sylikony"... Może to skrót myślowy, ale tak czy tak większej bzdury nie słyszałam...
 

 
Od jakiegoś czasu zabierałam się dosyć poważnie do regularnej pielęgnacji włosów. A, że mam fioła na punkcie dobrych, w miarę naturalnych kosmetyków. Doszłam jednak do wniosku, że sama pewnie za jakiś czas nie będę pamiętała jak te moje kudły wyglądały na początku drogi, dlatego też zamieszczam kilka zdjęć. Jak wiele robi odżywianie i stres przekonałam się w tm tygodniu, gdzie ze względu na stres w pracy włosy zaczęły bardziej wypadać.

Kolejny miesiąc upływa pod znakiem ograniczenia spożycia kawy, pestek dyni, ziaren kakao.

Od razu zaznaczam, że włosy są na razie na etapie odżywiania i wracania do natury. Odrost, który widzicie jest czymś co wzięłam na straty. Niestety próby farbowania na naturalny kolor skończyły się tym rudawym odcieniem, dlatego stwierdziłam, że się pomęczę, może nie wygląda to mega estetycznie, ale włosy mogą choć trochę odetchnąć... Regularnie dostają za to zastrzyk z ciemnobrązowej henny.

Włosy z 10.09.12



Włosy 16.09.12



Włosy były wczoraj olejowane na 6 godzin - pierwsze mycie szamponem bambino dla dzieci, drugie Alterra z wyciągiem z granatu (bez sylikonów). Na to balsam Green Pharmacy, na końcówki płukanka z sylikonami. Nie suszone suszarką. Rozczesane po myciu. Na noc związane w luźny koczek...
 

 
*Peeling z kawy na skórę głowy
* Olejek łopianowy Green Pharmacy przed myciem na skalp
*Oliwka Bambino na resztę włosów
* szampon Alterra z granatem
* balsam przeciw wypadaniu włosów Green Pharmacy
* eliksir przeciw wypadaniu włosów Green Pharmacy po myciu

Nie suszone, nie prostowane
 

 
Nowości do kosmetycznego niezbędnika - czas rozpocząć testowanie <3

http://dar-chan.blogspot.com/2012/09/green-pharmacy.html
 

 
W koncu udało mi sie zebrać ulubione prace tego semestru i zacząć je skanować. II semestr na SAPU dobiega końca - 2 tygodnie tyrania przede mną

http://dar-chan.blogspot.com/2012/06/sapu-semestr-ii-part-i.html

 

 
Jakby ktoś chciał poczytać - recenzja "Immortals", naskrobana przeze mnie:

http://dar-chan.blogspot.com/2012/06/immortals-kolejny-raz-mitologia-kolejny.html

Rzadko jeżdżę po filmach, muszą być wyjątkowe złe
Niestety ten to strata czasu...
 

 
W szafie znowu przybyło:
*dwa bawełniane żakiety
*2 koszule
*trzy cienkie swetry
*spódnica

wszystko poza jedynką - second hand...
Jakoś nie kręcą mnie zakupy w sieciówkach, a vintage shopy? Nie ukrywajmy - SH tylko droższe, ze względu na "vintage" w nazwie...
 

 
Zbliża się sesja na SAPU - zdjęcia to efekt jednego z zadań.

Nic specjalnego...




Yeti...


http://dar-chan.blogspot.com/2012/06/me-myself-and-i.html
 

 
Jestem w trakcie walki z samą sobą...
powoli znowu wracam do wegetarianizmu,... wegetarianizmu, bo jednak nie potrafię jak na razie się rozłączyć z serem feta i mozarella...

Moje postanowienie - 60-70% surowe warzywa i owoce, reszta to kasza gryczana i te nieszczęsne sery...
  • awatar Miss_Dar-chan: @Bryszarda: jest trudne na początku, zwłaszcza ostatnio zauważyłam, że ser żółty mi w ogóle nie smakuje podobnie jak wędliny i mięso No może rybka jeszcze od czasu do czasu, ale też coraz mniej
  • awatar Bryszarda: brrrrr :< nie dałabym rady i podziwiam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zaczynam w sumie z buta i od prośby, ale jestem po kolejnym pokazie i już tradycyjnie proszę o głosy jeżeli się da <3

Głosować możecie na:
http://fashionschool-photographyschool.com/sapu/konkurs/id/832

 

 
nie było mnie to ponad dwa miesiące...

Ale w końcu wracam <3
 

 
"Winegret" z cytrynki, oliwy z oliwek i małego dodatku mieszanki balsamiczny-miód marynuje cebulkę, kasza gryczana się gotuje...

Dzień prawie idealny, pomijając obiad - praca mnie zmusiła wybrać prostszą drogę ^^'

Za to po raz pierwszy kupiłam mleko sojowe, bez określonego smaku (typu waniliowe, czekoladowe, etc.) - przestałam ufać tym smakowym, nie wiadomo co do nich dodają...

No i płatki owsiane moczą się na śniadanie - próbuję metodę bez gotowania, zobaczymy jak będzie smakować
  • awatar Miss_Dar-chan: @bulimiorektyczka: O to mnie pocieszyłaś, bo nie wiem jak taka tylko moczona smakuje ;) Czytałam właśnie, ze udała Ci się mała pozytywna rewolucja : ) oby tak dalej - u mnie bez skutku, nawet nie zaczynam z mamą bo to mięsożerca : ( Raz jeszcze gratuluję :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ostatnimi czasy znowu przechodziłam zmianę żywieniową. Na jakiś czas z powodów zdrowotnych musiałam odrzucić owoce odpadł również zwykły chleb, majonez, cukier w każdej postaci, alkohole jakiekolwiek. Postanowiliśmy z Narzeczonym znowu jeść mięso... Po 2 latach bycia wege, powrót był ciężki, w moim przypadku poskutkował niestety problemami z żołądkiem - nie jestem w stanie jadać nawet indyka (ryby jeszcze jako tako, chociaż po wędzonych jest równie źle ) - dlatego pewnie wrócę znowu do wegetarianizmu.
Dlatego też odkopałam książki, które kupiłam kiedyś o tak, bo mnie zainteresowały - na temat żywienia według grupy krwi Dr Adamo. Tego typu dieta ma wielu przeciwnik, ale i też wielu zwolenników - ja zaliczam się do tych drugich.

Zdecydowałam się niemal już w 100% na tą dietę, co będzie wiązało się z radykalną zmianą nawyków żywieniowych do końca życia (żegnajcie pomidory, papryczko i ziemniaki...), ale chyba w końcu jestem na to gotowa.

Na szczęście mam grupę krwi A - czyli najlepiej predysponowaną do bycia wegetarianinem (nie należy mylić z tym, ze profesor Adamo podobno twierdzi, ze tylko ta grupa krwi jest odpowiednia by być wege... - jest to nieprawda i wynika ze zbyt restrykcyjnej interpretacji zaleceń diety). Już w planach mam te morele, daktyle, truskaweczki, ananasy i borówki amerykańskie, które będę jadła w sezonie. Obecnie jestem na etapie opracowywania nowych potraw z użyciem głównie wskazanych składników - trzeba się pozbyć problemów zdrowotnych ^^, potem dołożę produkty obojętne - na razie będzie to nie lada wyczyn ponieważ będę musiała osiągać minimum 2000 kcal dziennie, przy ubogiej palecie produktów. Nie mam ochoty snuć się niczym cień po biurze.

Warzywa wysoce wskazane dla grupy krwi A:
brokuły, cebula, cebula czerwona dynia, chrzan, cykoria, czosnek, kalarepa, kapusta włoska, karczochy, kiełki lucerny, marchew, pasternak, pietruszka, por, rzepa, sałata rzymska, szpinak, tempeh, tofu

Owoce wysoko wskazane dla grupy krwi A:
ananas, borówki amerykańskie, czarne jagody, cytryny, figi świeże i suszone, grejpfruty, jeżyny, morele świeże i suszone, rodzynki, śliwki świeże i suszone, wiśnie, żurawina

Zboża, ziarna, makarony, pieczywo wysoko wskazane dla grupy krwi A:
amarant, gryka, owies, chleb sojowy, wafle ryżowe, mąka i makaron ryżowy

Fasole i rośliny strączkowe wysoce wskazane dla grupy krwi A:
fasola aduke, fasola azuki, fasola czarna, fasola pinto, soczewica czerwona i zielona,

Nabiał wysoce wskazany przy grupie krwi A:
mleko sojowe, ser sojowy (tofu)

Dieta wydaje się okrojona, ale jestem zdesperowana, aby poprawić własne zdrowie i pozbyć się pewnej uciążliwej choroby (lub przynajmniej ją stłamsić )


  • awatar Miss_Dar-chan: @bulimiorektyczka: tak Kochana - cel jest jeden, ścieżek wiele, śledzę Twoją drogę cały czas i jestem cały czas z Tobą - podziwiam,bo naprawdę zmieniłaś dietę i wybrałaś zdrowie - ja jestem chyba jeszcze za słaba
  • awatar Miss_Dar-chan: ja znam moją od dziecka :) miałam w książeczce wpisaną. A czemu nie chcesz znać?
  • awatar Luchar: A ja mam problem,bo nie znam swojej grupy krwi. ;( Nie zrobiłam badań, bo nie chcę znać swojej grupy. Wiem, że to głupie myślenie, ale taka jest moja decyzja :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Założyłam w końcu fanpage na facebooku
http://www.facebook.com/pages/Dar-chan-Illustration/120941424702492?skip_nax_wizard=true

Jak komuś się podobają moje rysunki, zapraszam do polubienia

Bryszarda: Dostaniesz swój rysunek tylko znajdę chwilkę czasu

Faustowa: dziękuję - przepraszam, że nie odpisuję, ale ostatnio mnie prawie nie było
  • awatar Miss_Dar-chan: @Bryszarda: dziękuję za like'a :D :* @hate guys: dziekuję :* i jesteś mądrym człowiekiem że nie masz :P
  • awatar Bryszarda: yeyeyeye! :D słitaśnie! :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Jakby ktoś z Was chciał poczytać na temat jednego z moich ulubionych mediów graficznych - merkerów Copic i ProMarker, zapraszam do lektury nowego posta na blopspocie

http://dar-chan.blogspot.com/2012/02/markery.html

Może akuratnie ktoś się zainteresuje ^^


  • awatar Bryszarda: @Miss_Dar-chan: siebie w wersji mangowej :D
  • awatar Miss_Dar-chan: @Bryszarda: To co chcesz?? :) Bardzo chętnie zrobię dla Ciebie rysunek :)
  • awatar Bryszarda: narysuj mi coś <prosi> tak pięknie malujesz!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Post, tym razem związany z moim uzależnieniem od oryginalnych dodatków, których nie znajdziecie w każdej damskiej torebce.

Jako, że jestem okularnikiem, ale nie noszę moich bryli cały czas, padło tym razem na urocze etui w łowickie wzory <3

http://dar-chan.blogspot.com/2012/02/etui-w-owickie-wzory.html


 

 
Kolejny wpis na blogspocie, tym razem temat przewodni to nowy projekt komiksowy - moje "dzieciątko" może będzie wydawane w formie kilku plansz regularnie w periodyku <3

http://dar-chan.blogspot.com/2012/02/namaeketten-story-begins.html

 

 
Przepraszam, że nie dawałam znaku życia, ale sesja na SAPU dała mi w kość i to porządnie -_-'
Oczywiście wszystko przebiegło gładko a z własnej głupoty i lenistwa mam dwie poprawki, z których jedna jest raczej doniesieniem prac, aniżeli poprawką. Napewno wrzucę tutaj zdjęcia moich "dzieci" z których jestem niezwykle dumna.

W niedzielę odbył się JUNK Fashion Show, podczas którego przeszła również moja sukienka z papieru

I tutaj ogromna prośba do Was Kochani, wiem, prosze o głos w konkursie:
http://ksa.edu.pl/sapu/konkurs/id/745


 

 
  • awatar Miss_Dar-chan: @Faustowa: ooo fajnie - jakbyś mogła mi podesłać linka :) Przepraszam, że dopiero teraz odpisuję - ale miałam mega stres te kilka dni :) Ciesze się, że podobają Ci sie moje rysunki. Kobieta miała byc właśnie taaaaaka solidna ;) - jupi!! Udało mi się :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›